|
Zdjęcie
produktu wkrótce |
|
Harley-Davidson Sportster Iron 883 2009
Wychodząc z założenia, że najpiękniejszym kolorem jest czerń, faceci z Milwaukee co jakiś czas wypuszczają specjalne black edycje. Tak właśnie narodził ...więcej...
Na wiosnę kupuję, byłem w salonie, siedziałem. Czytałem wiele opini. Przy wzroscie 170, moim zdaniem dobra prezencja, (nie jak na psie) KUPUJĘ
Przejechałem 768 km do 01.11.2010, więc na docieraniu – kilka razy około stówki, a na co dzień 75/80 km maks. Ktoś powie nuda? Wcale nie, to idealna prędkość do lansu, ale przecież nie po to go kupiłem ;-] Zawsze chciałem Harley-a, jednak większość modeli kojarzyła mi się z gośćmi w podeszłym wieku ze sporą nadwagą. To oczywiście stereotyp w dodatku daleki od prawdy, wiem bo poznałem „Kilku”, wracając jednak do iron-a, jazda na nim to największa frajda bez ściągania ubrania. Tak, to rzeczywiście „rower” (wąski, mały jak na H-D, chociaż przy wzroście 176 – prawie idealny) w dodatku z kiepskimi hamulcami (przekonałem się obok McDonald-sa w Bytomiu, o mało co nie zaparkowałem w bagażniku C30, mojej siostry) – zalecam spory odstęp, w dodatku sporo waży jak na takie maleństwo (260 kg. to pewnie dla tego ze jest solidnie wykonany) więc manewrowanie w miejscu, typu cofanie, wymaga sporego wysiłku i stabilnego gruntu wokół. Lusterka, oprócz własnych ramion nic więcej nie widać, więc zamieniłem je stronami i wpakowałem pod kierownicę (z powodu tego napisy na nich mam do góry nogami). Co jeszcze? Tablica rejestracyjna, zamontowana w miejscu swego przeznaczenia „psuje” linię boczną i krótki błotnik jest długi, przeniesienie na prawy bok (1.300 papierów) chyba że ktoś jest Adamem Słodowym, to 29 złotych i dwie godziny roboty. Efekt powalający. Klamki, nieregulowane (aczkolwiek niewielkiej siły trzeba do ich obsługi), za krótkie palce? Gra na skrzypcach od 7-go roku życia, jest skutecznym rozwiązaniem.
A teraz dla czego warto wydać 380 zielonych banknotów (chociaż sam zapłaciłem mniej, negocjować trzeba), na STOP-ie fantastycznie wibruje – polecam kobietom (proszę tylko nie „ściskać” baku, matowy lakier łatwo uszkodzić no i zmniejszymy jego objętość, a 12,5 litra to naprawdę niewiele jak na weekendowe wypady, zresztą jego pierwotny kształt jest fenomenalny). 883 niewiele centymetrów prawda? Zapewniam jednak że start spod świateł spowoduje - Tak ten, właśnie ten, wyraz twarzy, ...i nie myślę tutaj tylko o świadkach owego zdarzenia. Do miejskich szaleństw (na pierwszych 3 biegach) w zupełności wystarczy, ryzyko pojawia się dopiero podczas wyprzedzania przy większych prędkościach (i biegach powyżej 3-go) no i pamiętajcie o hamowaniu z tych większych prędkości. Gang silnika, układu wydechowego jest rzeczywiście harley-owski, najpierw słychać, potem widać, myślę tu oczywiście o nie stuningowanych modelach.
Wygląd? Nie, nie będę nic pisał, gdy bym miał cieplej w garażu pewnie bym z nim sypiał.
nieco za slaby silnik, jak dla faceta troszke za maly, ale ladny - po 140 km/h juz prowadzenie nienajlepsze - swietny do miasta, maly zbiornik paliwa..
Przejechałam 1000 km i polecam szczególnie amazonkom. Prowadzi się, jak rower:) Trzeba przywyknąć do jego narowistego charakter(k)u, ale nagradza to niezwykłymi wrażeniami z jazdy. Jeśli masz co najmniej 160 cm wzrostu, 50 kg wagi i chęć na samodzielnego śmiganie na sprzęcie z charakterem - POLECAM! A miny zaślonionych facetów - bezcenne:):) I ten czarny mat... mniom:)
